**47**
Diabeł od razu wstał, a leżącego, zemdlałego Tahalisa przebił swym trójzębem, żeby go dobić, on wydał z siebie cichy jęk i skonał. Smok, niemogąc zejść w dół zionął w nich gazem, a diabeł rzucił ognistą kulę skierowaną prosto w bohaterów, którzy nie mogąc się otrząsnąć po śmierci kolegi, nawet nie zauważyli co się dzieje. Kula ognia uderzając w nich bardzo poważnie ich poparzyła, przewrócili się i jęczeli z bólu, a gaz który do nich dotarł, bardzo poważnie uszkodził ich płuca, ledwo oddychali.
Diabeł od razu wstał, a leżącego, zemdlałego Tahalisa przebił swym trójzębem, żeby go dobić, on wydał z siebie cichy jęk i skonał. Smok, niemogąc zejść w dół zionął w nich gazem, a diabeł rzucił ognistą kulę skierowaną prosto w bohaterów, którzy nie mogąc się otrząsnąć po śmierci kolegi, nawet nie zauważyli co się dzieje. Kula ognia uderzając w nich bardzo poważnie ich poparzyła, przewrócili się i jęczeli z bólu, a gaz który do nich dotarł, bardzo poważnie uszkodził ich płuca, ledwo oddychali.